ARTYŚCI TARNOWA – ARTUR SMOŁA – MADONNY Z CZASU ZARAZY…

„MADONNY Z CZASU ZARAZY”….

Prezentuję drugą część obrazów Artura Smoły, młodego, niezwykle kreatywnego i pracowitego artysty. Jego obrazy przyciagają wzrok techniką wykonania, pomysłowością i kolorystyką. Są pełne tajemniczości, a jednocześnie refleksji, emocji i niedokończonych pytań, które autor kieruje do odbiorcy. Artysta czyni to świadomie dla zobrazowania niepokoju i napięć, z którymi On i My zderzamy się każdego dnia. 
Nieprzeniknioną siłą i mocą staje się CZARNNA MADONNA.Kreowana w różnych postaciach, sytuacjach i odmiennym przesłaniem do odbiorcy.
(L.J)

Od autora…

Zazwyczaj spinam swoje prace z jakiegoś okresu w katalog i towarzyszącą mu wystawę. Od kilku lat pracuję nad nowym cyklem obrazów. Właściwie tematyka od zawsze jest ta sama, tylko teraz zaczyna jakby dotykać sedna. W styczniu tego roku z aktywności pozaartystycznej wyłączyła mnie kontuzja stawu skokowego powstała w treningach biegów przełajowych. Nastąpił efekt domina i właściwie mogłem już tylko trzymać przysłowiowy ołówek w ręce. Nie lubię próżni wokół siebie, zacząłem przeglądać swoje stare szkice i przerabiać je graficznie. Tak mnie to wciągnęło, że zaczęły pojawiać się nowe…i tak właściwie jest do dziś pomimo tego, że staw już wrócił do normy. To wszystko miało charakter terapeutyczny i było przeznaczone do szuflady.

Kontakt natomiast z kilkoma osobami, które zainteresowały się tematem spowodował, że zdecydowałem się to pokazać szerszej grupie odbiorców. Właściwie nie istniałem wirtualnie. Wskutek jednak choroby i kwarantanny spowodowanej pandemią założyłem konto na FB oraz intstagramie i tam wrzucałem, co miałem. I tak od obrazka do obrazka zaczęły spływać sygnały zwrotne.

Cały ten cykl moich rysunków i grafik określiłem jako ,,Madonny w czasach zarazy’’.
Jak wspomniałem temat moich prac właściwie jest zawsze ten sam. Madonna, Czarna Madonna zawierająca w sobie to, co grzeszne i boskie. Łącznik między ziemią a niebem. Swoiste medium. Nieoczywista, nieziemska a nie do końca niebiańska. Często odmawia się jej aureoli, nie można jej jednak obiektywnie sprofanować. Nierzadko występuje w drugim planie, przez co jest jeszcze bardziej interesująca. Właściwie ze wszystkich bóstw jest najbliższa człowiekowi. Nie odrzuca, patrzy na każdego w perspektywie jednostki. Jako symbolu matki nie trzeba jej nikomu tłumaczyć.

To ważna obecnie ikona zwłaszcza, kiedy świat pędzi na naszych oczach ku katastrofie a jednostka zaczyna kompletnie tracić na znaczeniu. Ona jakby zawisła w powietrzu i czeka na to, co my z tym zrobimy.
To są oczywiście kwestie filozoficzne. Ja mogę się do tego odnieść jedynie za pomocą środków, jakimi dysponuję i czynię to z pasją. W ogóle zachęcam wszystkich, żeby ważne symbole, zwłaszcza religijne oswajać sobie i czynić bardziej ludzkimi, wszak to one są dla człowieka, a nie na odwrót, jak to płynie z wszechobecnych ultra przekazów.
Czasem myślę, że Czarna Madonna to po prostu stan umysłu.
Artur Smoła.

Artur SMOŁA "MADONNAW CZASACH ZARAZY"…

Opublikowany przez Lidię Jaźwińską Czwartek, 18 czerwca 2020

 

Post Author: kadr